Twoje wyjątkowe miejsce w sieci!
Uroda, moda, związki, zdrowie i wiele więcej!

homecontact

Tags

Artykuły

Miej trochę oleju na głowie!


Pielęgnacja włosów nie powinna kończyć się na ich umyciu. Chcąc zachować zdrowy wygląd musimy się o nie bardziej zatroszczyć. W tym celu pomogą nam szeroko dostępne odżywki i maski, których asortyment jest imponujący. Możemy także skorzystać z domowych receptur wykorzystujących naturalne składniki, które nie obciążą naszych włosów. Jedną z takich metod jest olejowanie włosów.

Świetnie się ono sprawdzi w przypadku suchych i zniszczonych włosów. Ta bardzo prosta czynność może znacząco poprawić ich kondycję i to bez wydawania fortuny.  Olejowanie pomimo swojej długiej tradycji, głównie wśród Arabek i Hindusek, dopiero od niedawna zyskało na popularności wśród Polek. Cała procedura polega na nałożeniu odpowiedniego  rodzaju oleju i wykonaniu masażu skóry głowy. Następnie należy nałożyć czepek i owinąć go Fotolia 77749205 Subscription Monthly Mręcznikiem, aby utrzymać temperaturę i wzmocnić jego działanie. Uzyskanie oczekiwanych efektów wymaga powtarzania zabiegu 1-2 razy w tygodniu. Olej należy nakładać przed umyciem na suche włosy. Długość utrzymywania specyfiku na głowie można dopasować do własnych preferencji i dysponowania wolnym czasem. Najważniejsze, aby dokładnie zmyć olej ciepłą wodą. W tym celu zaleca się umycie włosów dwukrotnie. Zanim jednak przystąpimy do tego typu pielęgnacji musimy wybrać odpowiedni do naszych potrzeb rodzaj oleju. Najpowszechniejszym i najczęściej używanym jest ten kokosowy. Obecnie możemy go kupić w popularnych marketach spożywczych. Świetnie się sprawdzi w przypadku włosów suchych, gdyż pomoże zregenerować zniszczone końcówki. Kiedy mamy problem z wypadaniem i rozdwajaniem, skorzystajmy z rycynowego. Olej ze słodkich migdałów natomiast jest idealny dla matowych włosów nadając im zdrowy blask. Osoby borykające się z łupieżem powinny spróbować użyć wyciągu z jojoba.  Oprócz właściwości należy także wziąć pod uwagę porowatość swoich włosów. Zależy ono od stopnia zniszczenia. Mogą one być nisko-, średnio- lub wysokoporowate. Klasyfikacja ta oparta jest na stopniu odchylenia łusek od rdzenia. Niskoporowatość zarezerwowana jest dla posiadaczek zdrowych włosów. Problemem jest ich oporność na stylizację, aczkolwiek nie elektryzują się i nie puszą. Do tego typu zastosujmy olej kokosowy. Włosy wysokoporowate natomiast są bardzo chłonne, a ich kondycja jest słaba. Sprawdzą się tutaj oleje jednonienasyceniowe, np. rycynowy. Średnioporowatość to z kolei mieszanka wyżej wymienionych. Skorzystajmy wtedy z tych wielonienasyceniowych, m. in. oleju lnianego. Jeśli powyższy opis nadal nie pozwala na określenie jakiego rodzaju włosów posiadaczkami jesteście można wykonać prosty test. Wystarczy wrzucić do szklanki z ciepłą lub letnią woda włos i zostawić na kilka minut. Po upływie tego czasu należy sprawdzić poziom jego zanurzenia. Im bliżej dna się znajduje tym mamy bardziej porowate włosy.

Jedyną trudnością jaką możemy napotkać podczas olejowania jest określenie rodzaju posiadanych włosów, a następnie dobranie do nich odpowiedniego specyfiku. Reszta to już nic skomplikowanego. Wystarczy nałożyć olej na włosy i po kilku godzinach spłukać. Ten prosty zabieg domowy uzupełni naszą codzienną pielęgnację i pozwoli stać się posiadaczką pięknych i zdrowych włosów. 

Podziel się:

Submit to DeliciousSubmit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn